Blog planszówkowy

Artykuły

    Podołali

    2010.12.21 12:21

    Gra planszowa: Twilight Struggle: Deluxe Edition

    p { margin-bottom: 0.21cm; }

    Po kilku spotkaniach w ts nasz wynik wynosił 100% zwycięstw dla Rosjan. Nadszedł jednak ten dzień w którym niemożliwe stało się możliwym, Amerykanie zwyciężyli.

    Najwyższy czas, bo traciłem już nadzieje że tra jest wyrównana. Tym razem rozgrywki nie rozstrzygnęła dominacja w europie. Po kilku operacjach sytuacja się tam ustabilizowała, a później jeszcze "zabetonowała". Front przeniósł się na pozostałe kontynenty nie pozostawiając żadnego z rejonów bez spięć.
    Ameryce udało się krok po kroku umacniać pozycję na poszczególnych kontynentach dając przewagę podczas akcji liczenia. Dobry układ kart nie był tu bez znaczenia. Na ich zwycięstwo miała też wpływ niezbyt szczęśliwa ręka Rosjan do kości. Stracili oni np. kilka kolejek poprzez złe rzuty.
    Podsumowując, dobrze że amerykanie wygrali. Nie mam jeszcze pewności, czy gra jest wyrównana. To jest naprawdę świetna gra :).


    Komentarze

    Komentarze

    Zaloguj się aby dodać komentarz


    I znowu Rosjanie!

    2010.11.22 16:11

    Gra planszowa: Twilight Struggle: Deluxe Edition

    p { margin-bottom: 0.21cm; }

    Kolejna rozgrywka w TS znowu nie przyniosła Ameryce upragnionego zwycięstwa. Co prawda bili się długo, bo upadek nastąpił dopiero w trzecim etapie (późnej wojnie), ale nie zmienia to faktu przegranej. Przebieg gry był w porównaniu do poprzednich rozgrywek dosyć nietypowy. Amerykanie w pierwszych etapach o dziwo prowadzili w punktacji, jednakże Rosjanie bardzo sprawnie rozmieszczali swoje wpływy na praktycznie wszystkich kontynentach zapewniając sobie w razie liczenia przewagę, którą bardzo ciężko było zniwelować. Szczególnie gładko przyszło im zdobycie dominacji w europie. Stało się to częściowo poprzez nieuważną grę Ameryki, która desperacko chciała uzyskać przewagę chodziarz na jednym kontynencie (Ameryce Północnej). Nie bez wpływu były również niepowodzenia w tymże zdobywaniu (okrutna seria okrutnie słabych rzutów kośćmi ). Szczerze mówiąc Amerykanie zapomnieli o możliwości zwycięstwa poprzez zdobycie dominacji w Europie . Na szczęście przypomnieli sobie zanim nastąpiło liczenie tego kontynentu. Udało im się jeszcze odbić Polskę, po czym mieli nadzieje, że uda im się powalczyć o punkty w innych rejonach. Niestety Pakt Warszawski oczyścił ojczyznę z Jankesów i gra dla nich zakończyła się błyskawicznie, bo w kolejnym ruchu.

    Podsumowując: bardzo dobra gra Rosjan (Andrzej), błędy Ameryki (ja), ale również odrobina pecha (mojego :) )przyniosły zwycięstwo tym pierwszym. Przy naszym trzecim podejściu gra zaczyna się wyrównywać (bój toczył się niemal do końca zimnej wojny), choć jako Ameryka miałem wrażenie że tych wydarzeń Rosyjskich jest więcej i jakby lepsze były (ocena na pewno subiektywna) .

    Dodatkowo zastanawiam się co jest rekompensatą dla Ameryki za to że Rosjanie jadą zawsze pierwsi.


    Komentarze

    Komentarze

    Borderlands-scr030_tiny nthx :

    Nie znam tej gry, ale skoro piszesz, ze sa kosci to jak sie ma TS do Riska?
    zastrzegam, ze Riska znam jedynie z ipoda, ale chyba EA wiernie oddalo te planszowke. W tymze Risku straaaszne mnostwo jest losowki - cienkie to jest. wlasciwie ta gra glownie na szczesciu/nieszczesciu bazuje..

    T.


    Img_0072_tiny Andrzej :

    Fakt, kości nadają pewien element losowości grze, ale nie można tego porównywać do Risk, przynajmniej na ile kojarzę tę grę.

    Kości są tylko elementem dodatkowym. Robisz coup w jakimś słabym kraju za pomocą silnej karty to kości tylko decydują o ile spada wpływ przeciwnika, bo prawie zawsze spada. Jeśli robisz coup (przewrót?) w silnym, strategicznym kraju, to ... cóż, trzeba liczyć na szczeście.

    Ciekawe jest to, że w przewrotach i zmianach sojuszy im wyższa wartość kostki tym lepiej, to w wyścigach o kosmos już im mniejsza wartość tym lepiej. Nie można więc narzekać, że "ciągle wypada mi jedynka" :)

    Myślę, że ta losowość trochę odzwierciedla tematykę. Niewątpliwie Amerykanie mieli swoje wpływy np. w Polsce, ale wymagałoby to dużo szczęścia i wiele prób i wzmacniania sił, żeby taką Polskę w końcu kontrolować.


    Zaloguj się aby dodać komentarz


    Twilight struggle pierszy kontakt

    2010.11.16 08:54

    Gra planszowa: Twilight Struggle: Deluxe Edition

    Gra przypadła mi do gustu jeszcze przed wykonaniem pierwszego ruchu.  Bardzo ładna grafika, a plansza z całą planetą i żetony  z czołgami sprawiają, że od razu serce bije mi trochę szybciej.

    Rozgrywka dzieli się na trzy etapy (wojny), w których występują różne wydarzenia historyczne mające bezpośredni wpływ na sytuację na planszy. Akcje wykonuje się poprzez rzucanie kart z wydarzeniami. Rozróżniamy wydarzenia własne, przeciwnika, oraz wydarzenia nie związane z konkretnym graczem (mogą być zagrane na korzyść każdego z graczy). Poza tym są jeszcze karty liczenia punktów. Te ostatnie służą do zdobywania punktów za sytuację na konkretnym kontynencie. Karty wydarzeń posiadają dodatkowo wartość punktową. Punkty te można zużyć na wykonanie różnych operacji, ale tylko jeśli zagrało się wydarzenie przeciwnika, lub rezygnując z wydarzenia, jeśli jest nasze.

    Rozegrałem z Andrzejem (pozdrawiam) dwa pełne mecze, choć skończyły się szybko bo w trakcie pierwszej wojny jeszcze, to i tak trwały około 2 godzin. W obydwu rozgrywkach stosunkowo łatwo wygrali Rosjanie. Wygląda na to że ich sytuacja w pierwszej wojnie jest łatwiejsza i Amerykanie muszą się postarać żeby nie przegrać. Słyszałem, że sytuacje się później wyrównuje,. Rozgrywka oferuje sporo możliwości. Można wzmacniać swoje pozycje, osłabiać przeciwnika przez operacje militarne, zdobywać kosmos, lub koncertować się na wydarzeniach.  Rozgrywka sprawiła mi naprawdę sporo przyjemności. Już nie mogę się doczekać wydarzeń do których nie dotarliśmy

    Komentarze

    Komentarze

    Zaloguj się aby dodać komentarz


    kilka słow o..

    2010.09.15 13:55

    Gra planszowa: Dungeoneer: Grobowiec Króla Nieumarłych

    Rozegrałem ostatnio trzy meczyki w grę dungeoneer. Jest to gra przygodowa, w której poruszamy się po labiryncie, który jest tworzony przez wszystkich graczy poprzez dokładanie kolejnych komnat i przejść. Poruszając się po pomieszczeniach otrzymujemy punkty chwały, za które może dobierać artefakty, oraz punkty grozy, które mogą  wykożystywać nasi przeciwnicy atakując nas różnymi umarlakami i demonami. Wygrywa ten kto jako pierwszy wykona trzy misje, lub jako jedyny przeżyje. Gra ma całkiem przyjemny klimat. Jest dosyć luźną pozycją, choć zdażyło mi się spięcie, bo jakby nie było jest całkiem sporo interakcji. Gra się dosyć przyjemnie i niezbyt długo. Dla mnie jest może troszeczkę zbyt losowa, ale trudno się spodziewać strategii po przygodówce. Dla odmiany jednak całkiem miło mi się grało. Gdybym miał wystawić ocenę, to bardzo dobra ocena: 3+, ale miłośnicy gatunku pewnie wystawią więcej.

     

    Komentarze

    Komentarze

    Img_0072_tiny Andrzej :

    Skoro już poznałeś zasady, to ja się wpraszam na giercowanie :) A nie jest to taki Runebound za bardzo?


    P1000209_tiny gruszka :

    No może i troszkę jest, ale nie do końca. Zdecydowanie więcej interakcji jest no i mniej monotonna się wydaję. Co do giercowania, serdecznie zapraszam, choć wolał bym na przykład strugglesów :).


    Zaloguj się aby dodać komentarz


    Jak osiągnąć dobry wynik w brassie, moje obserwacje.

    2010.05.17 07:46

    Po rozegraniu kilku meczy w braasa doszedłem do następujących wniosków:

     

    Decydujące są moim zdaniem punkty zdobyte w pierwszej rundzie. Z tym że trzeba zwrócić tutaj uwagę na fakt, że dopiero przemysł od 2 poziomu przechodzi do 2-giej rundy i raczej (jeśli ktoś, nam go nie nadbuduje) będzie liczony podwójnie. Dlatego 30 pkt zdobytych na samych żetonach 2-giego, lub wyższych poziomów daje w praktyce więcej, niż 50 pkt. złożonych z samych jedynek, oraz kanałów. Dlatego należy moim zdaniem generalnie unikać budowania niskich poziomów, jak i połączeń kanałowych. Szwalnie należy rozwinąć nawet do 3-ego poziomu.

     

    Stosunkowo tanie punkty można zdobyć na portach, trzeba jednak się z mini pospieszyć, gdyż wolnych miejsc do ich budowania jest stosunkowo niewiele.

     

    Co się tyczy stoczni, to można za ich pomocą faktycznie zrobić trochę punktów, jednak nie przeceniał ich znaczna. Z pomocą jednej szwalni 2-giego poziomu zbudowanego w fazie kanałowej zdobywamy 2x5=10pkt, tyle co i za pomocą stoczni, a szwalnia 3-ego poziomu również zbudowana w fazie kanałowej daje 2x9=18pkt, czyli tyle co za stocznię z fazy kolejowej. Nie twierdzę jednak, że stoczni nie należy budować. Przydają się one moim zdaniem w  końcówce, gdzie nie ma już dużo miejsca pod zabudowy i można dobić jeszcze trochę punktów.

     

    Bardzo dużo punktów można również zdobyć na połączeniach kolejowych. dwa dobre połącznia, to 12 pkt w jednym ruchu. Z tego powodu należy starać się mieć jak najwięcej pieniędzy na początku fazy kolejowej, żeby zbudować najlepsze połączenia, które zresztą ułatwiają nam później budowę przemysłu.

    Oczywistą rzeczą jest, że poziom dochodów ma stosunkowo nie wielkie znaczenie. Należy koncentrować się na zdobywaniu punktów, a nie na wzrost na torze dochodów.

     

    Generalnie jednak nie ma jednej drogi prowadzącej do zwycięstwa. Zdarzało mi się przegrać z zawodnikami, którzy nie budowali np ani jednej szwalni, a wysoki wynik  osiągali za pomocą głownie samych kopalni węgla, hut i połączeń kolejowych.

    Przykładowy rozegrany przeze mnie meczyk:

     

    http://brass.orderofthehammer.com/board.php?GameID=10667

    Komentarze

    Komentarze

    Zaloguj się aby dodać komentarz


    Brass online

    2010.05.04 12:15

    Gra planszowa: Brass

    Polecam stronke na której można sobie pograc w Brassika online:http://brass.orderofthehammer.com/.

    Ostrzegam, poziom jest dosyć wysoki, prznajmniej dla mnie :]

     

    Komentarze

    Komentarze

    Img_0175_tiny Gosia :

    Poczekaj, az ja sie naucze grac w Brassa :P


    Img_0072_tiny Andrzej :

    Po ostatniej porażce chylę czoła przed Tomkiem...


    P1000209_tiny gruszka :

    właśnie mnie zlali w Brassika 185 pkt 3 miejsce na 3


    Img_0072_tiny Andrzej :

    wklej linka do tej rozgrywki


    P1000209_tiny gruszka :

    link do meczu:http://brass.orderofthehammer.com/board.php?GameID=10235, ale mam nadzieje wkleic w najbliższych dniach zwycięską partyjkę


    Zaloguj się aby dodać komentarz


    Braas online

    2010.05.04 12:12

    Komentarze

    Komentarze

    Zaloguj się aby dodać komentarz