Blog planszówkowy

Artykuły

    Rywalizacja w Ticket to ride (Wsiąść do pociągu)

    2011.07.19 20:02

    Gra planszowa: Wsiąść do pociągu: Europa

    Ticket to Ride - "Wsiąść do pociągu" to była pierwsza prawdziwa gra planszowa, którą poznałam. Jest dość łatwa i przyjemna, do pogrania nawet z rodzicami. Bardzo podoba się dzieciom, zwłaszcza wagoniki i w miarę proste zasady. Jednak po pewnym czasie, kiedy poznałam inne gry - bardziej skomplikowane i czasochłonne to "Pociągi" poszły w odstawkę i zaczeły pokrywać się kurzem...

    Kiedy w zeszłym roku mój mąż kupił iPada nie sądziłam, że po pewnym czasie stanie się on "urządzeniem do grania w Pociągi" :)) Wszystko zaczęło się podczas wczasów nad morzem, podczas których gra na iPadzie stała się podstawową rozrywką. Najpierw Andrzej się zarejestrował, ja troszeczkę pogrywałam na jego koncie, ale szybko uznałam, że lepiej będzie jeśli będę miała swoje i...zaczęła się rywalizacja. 

    Obydwoje chcieliśmy jak najwięcej grać, żeby mieć lepszy ranking, iPad tylko zmieniał właściciela do momentu, aż się rozładował. Tak zostało nam do teraz, nadal gramy bardzo często i kontrolujemy nawzajem swoje wyniki. Czasami oglądamy swoje partie, ale to raczej nie jest pozytywne kibicowanie :)

    Dlaczego wersja na iPadzie okazała się tak wciągająca?

    W porównianiu do tradycyjnej gry planszowej wymaga o wiele mniej czasu, partia dla 2 osób zajmuje do 10 min, dla 5 około 25 minut. Same zasady pozostają bez zmian, dochodzą jedynie pewne ułatwienia w postaci podglądu tras, wyświetlanej liczby kart i wagoników. Grafika jest bardzo ładna i przejrzysta. Do wyboru mamy liczbę graczy, z którymi chcemy zagrać online (istnieje też opcja solo, wtedy gramy z komputerem). Po każdej grze zmienia nam się ranking i pozycja na ogólnej liście graczy z całego świata. Dodatkowym atutem jest oprawa muzyczna, łagodna i pasująca do klimatu gry, dopasowane są także dźwięki, dzięki którym gra przebiega dość realistycznie.

    Posiadaczom iPadów i planszomaniakom polecam serdecznie tą wersję "Wsiąść do pociągu", nawet jeśli już ją znacie na pewno odkryjecie ją na nowo ;)

     

    Komentarze

    Komentarze

    Img_0072_tiny Andrzej :

    Podpisuję się pod wszystkim co zostało napisane :)

    Wcześniej uważałem tą grę za dosyć losową i nie bazującą na umiejętnościach. Teraz widzę, że jednak umiejętności są tak samo istotne jak przy Agricoli. Jak się gra online z kimś o rankingu wyższym o 100pkt to jednak widać różnicę w poziomie.

    Świetna gra i mistrzowski interfejs na iPad'a!


    Zaloguj się aby dodać komentarz


    Na początek Pret-a-Porter..

    2011.06.10 06:20

    Każdy wyjazd na wczasy to dobra okazja do pogrania w planszówki, a tym bardziej jeśli są one wystarczająco długie, aby zabrac ze soba wiele gier (my wzieliśmy 51 stan, Osadnikow z Catanu, Agricolę, Pret-a-Porter, Warhammera Inwazje, K2 - naszą nowość do rozgryzienia na wyjeździe, Brassa, Twilight Struggle oraz Zombiaczki :)

    Wczoraj zaczęliśmy od Pret-a-Porter, bo dawno już w nią nie graliśmy. Okazało się, źe zapomnieliśmy kilku zasad i musieliśmy zaczynać drugi raz :) Pierwsza rozgrywka była dość dziwna, bo zazwyczaj ja wygrywałam w tą grę z Andrzejem, a tym razem przegrałam 10 punktami - wynikiem 224 do 214. Natomiast w ramach rewanżu Andrzej dostał straszne lanie - 346 do niecałych 90. Dużo zależało od szczęścia, akurat kiedy Trendy były oceniane w 2 miastach jako pierwsza cecha przyszedl mi kontrakt na 2 punkty trendow i Andrzej nie mógł nic zrobić. Wyjątkowo dobrze podchodziły mi projekty, co spowodowało, że w ostatniej turze sprzedawałam 6 projektow w kolekcji i zarobiłam dużo kasy..

    Dziś z pewnością zagramy w coś innego, podejrzewam, że w Agricolę..w nią wygrałam z Andrzejem tylko 2 razy, ale postaram sie aby nie miał zbyt łatwo :)

    Komentarze

    Komentarze

    Img_0072_tiny Andrzej :

    "Dużo zależało od szczęścia"

    Nie do końca szczęście, raczej umiejętność przewidywania i jej brak, głupio zainwestowałem na samym początku (Dom Kredytowy, Biurowiec), nabralem kredytów i potem męka :) Cud, że w ogóle na plus wyszedłem na koniec.

    Za to wynik 346pkt. zasługuje na pochwałę :)

    Aha, wzięliśmy jeszcze nowa edycję Gwiezdnego Kupca (Star Trader 3000), w wolnych chwilach przypominam sobie zasady.


    Zaloguj się aby dodać komentarz


    Runebound

    2010.11.11 20:11

    Po weekendzie planszówkowym nie mieliśmy dosyć i rozłożyliśmy Runebounda. Grało się przyjemnie, kilka razy po godzince. W sumie gra leżała na stole prawie 2 tygodnie. Niestety trzeba było oczyścić stół i schowałam grę na półkę. A oto zdjęcie ostatecznej sytuacji na planszy :)

    image

    Komentarze

    Komentarze

    Img_0072_tiny Andrzej :

    Gra ma swój klimat, ale jest za długa...


    Zaloguj się aby dodać komentarz


    Carcassonne na iphone'a

    2010.09.10 12:34

    Gra Carcassonne jest wydana także na iphone'a. Niedawno, kiedy wyjechaliśmy na urlop, a nie zabieraliśmy ze sobą żadnych gier planszowych, to Carcassonne w telefonie było super zabawą. Gra wygląda bardzo podobnie do wersji planszowej.

    Dodatkowo podświetlane są miejsca, w których można umieścic kafelki (żetony), poza tym miejsca, które nie będą już mogły być uzupełnione są zaznaczone krzyżykiem. Gracz może również podejrzeć pozostałe do gry żetony. 

    Zabawa jest przednia, można grać także z komputerem i ustawić jego poziom gry, albo przez internet zaprosić kogoś znajomego, wtedy istnieje także możliwość prowadzenia czatu na bieżąco.. :)

    Polecam wszystkim fanon Carcassonne i posiadaczom iphone'a :)

     

    Komentarze

    Komentarze

    Borderlands-scr030_tiny nthx :

    Musze przyznac, ze moja Monia wciagnela sie w to bardzo. Gra z najtrudniejszymy przeciwnikami 1vs1 (Witch i Warlock/evil) i uczy sie "podbierania" miast. Gra non-stop... chyba juz z 50 razy (lo matko!)

    Nawet widze w jej oczach jakies szalenstwo jak jej zabieram ipoda :-/

    I jak gralismy z rodzinka, to oczywiscie juz nas ogrywa :)


    Zaloguj się aby dodać komentarz


    Gra dla pary - Neuroshima Hex: Duel

    2010.07.08 21:26

    Gra planszowa: Neuroshima Hex! Duel

    Dlugi czas moj chlopak chcial kupic Neroshime, ale pod warunkiem, ze bede z nim grala, bo to gra dla 2 osob. Raz zagralismy w nia na festiwalu gier planszowych w Brzegu i od tej pory jej temat ucichl, bo mnie jakos specjalnie nie wciagnela. Jednak na festiwalu "Rzuc kostka" w Warszawie zagralismy ponownie, w wersje dla 4 osob. Dostalismy gre od kolegi - Tomka i chcac, nie chcac zaczelam w nia grac. 

    Pierwsza rozgrywke musialam poswiecic w wiekszosci na nauke zasad, ale juz przy drugiej zrobilo sie ciekawie. Najbardziej podoba mi sie to, ze gra jest bardzo szybka. Akcja toczy sie blyskawicznie, nie ma przestojow. Do wyboru sa dwie armie, kazda z nich ma inne wlasciwosci. Smart (biali) ma wiecej zetonow atakujacych - zolnierzy, za to Vegas (brazowi) jest bardziej defensywna, ale potrafi namieszac swoimi sposobami w planach przeciwnika. Dodatkowymi elementami komplikujacymi gre sa pola oznaczone na niebiesko, ktore daja dodatkowe mozliwosci ruchow.

    Gra wydaje sie prosta, ale to tylko pozory, trzeba przy niej troche pomyslec. Coraz bardziej mi sie podoba. Na pewno jeszcze nie raz zagramy z chlopakiem, zwlaszcza, ze ostatnia wygralam :)

     

    Komentarze

    Komentarze

    Zaloguj się aby dodać komentarz


    Pandemic - moja pierwsza gra kooperacyjna

    2010.07.03 19:00

    Gra planszowa: Pandemic

    Przy okzaji wyjazdu do Warszawy i festiwalu "Rzuć kostką" gościliśmy u Moniki i Tomka. Korzystając z okazji i wolnego czasu zagralismy w nową grę Tomka - Pandemic.

    W grze wcielamy sie w jedną z postaci, które mają określone zdolności, a naszym zadaniem jest wynalezienie czterech szepionek. Oprócz tego musimy zapanować nad rozprzestrzeniającymi się epidemiami i pandemiami. 

    image 

    Najbardziej w grze podobała mi się kooperacja, to pierwsza moja tego typu poznana gra. Przyjemnie grało się, kiedy nie trzeba było rywalizować, tylko działać wspólnie. Można było ustalić wspólną strategię i pomagać sobie nawzjaem.

    Udało nam się wynaleźć wszystkie szczepionki, ale w ostatniej chwili, bo została nam tylko jedna karta miasta do odkrycia. W trakcie wydawało się, że prosto będzie wygrać, ale kart szybko uybwało i na końcu trzeba było się spieszyć.

    Ogólnie Pandemic jest ciekawą i przyjemną grą, polecam zwłaszcza tym, którzy jeszcze nie grali w planszówki kooperacyjne. 

    Komentarze

    Komentarze

    Zaloguj się aby dodać komentarz


    Zombiaki II - Pierwsze rozgrywki

    2010.06.25 13:55

    Gra planszowa: Zombiaki II: Atak na Moskwę

    Dużo słyszałam o grze Zombiaki II: Atak na Moskwe, ale jakoś nie było okazji żeby się z nią z zapoznać, kupić lub obejrzeć. Tymczasem mój chłopak kupił ją niespodziewanie i od razu otworzyliśmy ją, żeby wypróbować.

    Instrukcja była krótka, a zasady dość proste, więc zaczeliśmy rozgrywkę. Bardzo nam się spodobało, gra jest dynamiczna, sytuacja zmienia sie co chwilę, przez co trudno jest przewidzieć wynik gry. Zamienialiśmy się rolami, raz ja grałam Ludźmi, raz Andrzej. Wyniki były różne, pierwszego wieczoru rozegraliśmy kilka partii. Następnego dnia znowu graliśmy, ale juź bardziej kombinowaliśmy.

    Gra Zombiaki II: Atak na Moskwe bardzo nam się spodobała i wciągnęła. Dzięki temu, że są w niej do wyboru dwie role, jest bardzo urozmaicona. Możemy atakować lub bronić się. Klimat gry jest fajny. Rozgrywka przebiega szybko, choć wymaga pomyślenia. Sympatyczna gra karciana, polecam.

     

    Komentarze

    Komentarze

    Borderlands-scr030_tiny nthx :

    Jak gralem po raz pierwszy, to oczywiscie zombiakami i wygralem z dwoma graczami-weteranami.

    Wczoraj zagralem rowniez 2 razy ze swiezym graczem. Gral on Zombiakami, a ja bronilem sie ludzmi. No i wygral dwukrotnie.

    Mam podejrzenia, ze:
    a) ludzmi gra sie ciezej
    b) sporo zalezy od szczescia

    Tak czy inaczej, wole grac Zombiakami :)


    Img_0072_tiny Andrzej :

    Nie przesadzaj z tymi weteranami :)

    Moj poglad jest taki, ze raczej gra jest zrownowazona, nie ma lepszych/gorszych.

    Raczej tez nie zgadzam sie co do szczescia, na pewno ma ono znaczenie i mozesz czasem pechowo przegrac rozgrywke, ale jesli weteran (wiecej niz 30 rozgrywek za soba) rozegra mecz do 10 z amatorem (ponizej 5 rozgrywek), to wg mnie wygra jakies 10-2 bez problemu.

    Z czasem poznaje sie karty i sporo mozna przewidziec i dobrze rozplanowac. Pomaga tutaj gra w otwarte karty, widzisz co juz doszlo Tobie i przeciwnikowi.

    Dla mnie ta gra to bardzo mile zaskoczenie, nie oczekiwalem zbyt wiele, a teraz nie moge sie doczekac okazji na rozgrywke :)


    Angel-and-devil-homer_tiny tobi1728 :

    Zombiaki 2 - Atak na Moskwę to poza klasycznym Monopolem i chińczykiem pierwsza gra "analogowa", z którą miałem styczność.

    Po pierwsze bardzo podoba mi się wykonanie kart i grafiki, jest humorystyczne, czytelne i dobrze dopasowane. Moim zdaniem Zombie mają jednak przewagę, tylko raz udało mi się wygrać grając ludźmi :(

    Czy jedynka też daje tyle frajdy?


    Zaloguj się aby dodać komentarz


    Wsiąść do pociągu robi furorę

    2010.06.21 16:11

    Gra planszowa: Wsiąść do pociągu: Europa

    Ostatnio idąc na spotkanie ze znajomymi zabraliśmy ze sobą grę "Wsiąść do pociągu" z cichą nadzieją, że może będą mieli ochotę nauczyć się zasad i zagrać. Nie znali jeszcze żadnych gier planszowych i na początku nie byli zbytnio zainteresowani. Jednak po wstępnym wytłumaczeniu zasad gry byli ciekawi jak wyglada sama rozgrywka.

    Podczas pierwszej gry wszyscy byli zachwyceni, wciągnęli się i chcieli zagrać jeszcze raz, bo na początku mieli dużo pytań odnośnie zasad, więc uznaliśmy pierwszą grę za próbną.

    Podczas drugiej rozgrywki każdy decydował już samodzielnie i rywalizacja była zacięta. Fajne było też to, że kiedy my graliśmy dzieci naszych znajomych przyszły popatrzeć i siedziały cichutko w skupieniu kibicując rodzicom.

    W obydwu grach zajmowaliśmy sobie nawzajem trasy, co wywołwało dużo emocji i trzeba było budować dworce. Znajomi postanowili kupić gre ze wzgledu na to, że będą mogli grać w nią zarówno we dwójkę jak i z dzećmi. 

    Okazuje się, że gra "Wsiąść do pociągu" robi furorę wśród naszych znajomych. Wszystkim się podoba i to na tyle, żeby zakupić egzemplarz gry dla siebie. To najlepsza gra, dla osób jeszcze nie znająch gier planszowych i dla początkująch planszówkowiczów. Do tej pory nie było osoby, która stwierdziłaby, że gra go nie wciągnęła. 

    Komentarze

    Komentarze

    Borderlands-scr030_tiny nthx :

    Ale zaraz, zaraz... "dzieci siedzialy cichutko". Az ciezko uwierzyc.. Albo je zterroryzowaliscie, albo nie wiem co :)

    Od kiedy pamietam, to wszystkie 3 z jakimi mialem doczynienia chcialy bardzo grac. Zwlaszcza moj malenki ;)
    Nooo.. moze jedna dziewczynka 10-letnia nie bardzo.. ale moze to taki wiek, ze bardziej ja inne rzeczy interesują ;)

    Natomiast faktem jest, ze gra jest przyjemna, latwa do nauczenia, dynamiczna - nie czeka sie na ruch przeciwnika.. Mozna powiedziec, ze non-stop cos sie dzieje :)


    Img_0072_tiny Andrzej :

    Potwierdzam, dzieci były cichutkie, ale to może dlatego, że dziewczynki :) A gra, oczywiście rewelacja!


    Zaloguj się aby dodać komentarz


    Gry do odkurzenia

    2010.05.27 13:07

    Gra planszowa: Agricola

    Pierwszą planszowką, jaka poznalam, byla Agricola. Dlugi czas nie gralam w nia, ze wzgledu na kupowanie nowych gier i fascynacje nimi. Jednak ostatnio z chlopakiem postanowilismy znowu zagrac w Agricole. Co prawda jak zwykle przegralam, ale i tak przyjemnie bylo po czasie wrócić do tej gry. Na koncu jak zawsze brakowalo ruchow na wykonanie wszystkich planow. Poza tym przez dlugi okres przerwy rozgrywka zajela nam bardzo duzo czasu - ok. 2,5 godz., zwlaszcza pod koniec bylo duzo myslenia :)

    Polecam wiec powroty do dobrze znanych gier, ktore dawno nie byly zdejmowane z polki przez brak czasu lub zakup nowych. Po przerwie gra sie zupelnie inaczej i gra dostarcza nowych emocji. 

    Jakie gry u Was czekaja na polce i zbieraja kurz? :)

    Komentarze

    Komentarze

    Img_0072_tiny Andrzej :

    Komuś tu chyba było wstyd podać dokładny wynik tej Agricoli :) Wydaje mi się, że u nas kurz ostatnio zalega na Struggle of Empires... Coś z tym trzeba zrobić :)


    002_tiny Raphus :

    U mnie na razie kurz zbiera się na dodatku do AH traktującym o Kulcie Czarnej Kozy i dodatku do Pandemica. Wynika to jednak z faktu, że dokładnie chcę poznać grę podstawową w przypadku Pandemica i dodatek Król w Żółci, którego nie chcę łączyć z "Kozą", w przypadku AH.


    Img_0072_tiny Andrzej :

    U nas ostatnio coraz więcej zakurzonych gier :(
    Planszoholizm podtrzymuję dzięki iphone'owi i "mobilnym" wersjom Neuroshimy i Carcassonne, ale to niewiele daje. Trzebaby się z kimś umówić na sesję grania :)


    Zaloguj się aby dodać komentarz


    Wciągające "Pociągi"

    2010.05.04 10:44

    Gra planszowa: Wsiąść do pociągu: Europa

    Kolejny raz okazało się, źe "Pociągi" są idealne dla początkujących planszówkowiczów. Nauczylismy grac znajomych przy grillu :) Spodobało im się, więc zagraliśmy jeszcze jedna partie wieczorem, a potem znomu i poszlismy spać tylko dlatego, że była juź 2 w nocy i oczy nam sie kleiły :) Rywalizacja byla zacięta i do końca nie wiadomo było kto zostanie zwycięzcą..

    Dzięki temu, że w "Pociągach" na końcu odbywa się sumowanie punktów, każdy gracz w trakcie rozgrywki ma nadzieje na wysoki wynik i nawet jeśli słabo mu idzie nie jest tego do końca świadomy i gra sprawia przyjemność aż do końca.

    Znajomi bardzo się wciągnęli i zadeklarowali kupno tej gry :) 

     

     

    Komentarze

    Komentarze

    Zaloguj się aby dodać komentarz


    Wsiąść do pociągu - gra dla całej rodziny

    2010.04.22 15:18

    Gra planszowa: Wsiąść do pociągu: Europa

    Gra "Wsiąść do pociągu Europa" to dość prosta gra, której zasady są zrozumiałe nawet dla młodszych graczy. Może zagrać w nią cała rodzina, nawet jeśli dzieci są jeszcze za małe na samodzielną grę, mogą pomagać rodzicom. Gra jest wciągająca zarówno dla dzieci, jak i dorosłych.

    "Pociągi" przeznaczone są dla 2-5 graczy, od 8 lat. Czas gry wynosi około 60-90 minut (dłuźej niż podany na opakowaniu przez producenta), zależy on głównie od ilości graczy. Im jest ich więcej gra trwa dłuźej, ale jest teź bardziej ciekawa i dynamiczna.

    Zadaniem gracza jest zbudowanie połączeń kolejowych wybranych przez niego tras, między miastami Europy, przy pomocy wylosowanych różnokolorowych wagonów i lokomotyw. Na początku każdy gracz otrzymuje 4 bilety  tras, w tym 1 długą i 3 krótkie, musi pozostawić co najmniej 2 bilety, a potem moźe dobierać następne. Gracz dostaje też 4 karty wagonów, a co kolelkę moźe wziąć dodatkowo 2 karty, przy ich pomocy zbiera odpowiednią liczbę wagonów danego koloru, aby ułoźyć poźądaną trasę.

    Każdy bilet zawiera nazwy miast między, którymi ma przejechać pociąg oraz liczbę punktów, jaką uzyskamy na koniec gry za zrealizowanie biletu. Oprócz tego punkty są przyznawane na bieżąco za poszczególne odcinki tras. W grze występują pewne utrudnienia, mianowicie poza zwykłymi trasami, gdzie wystarczy uzbierać odpowiednią liczbę wagonów danego koloru, występują tunele i promy. Gra kończy się, kiedy jednemu z graczy pozostają 2 lub mniej wagoników, wtedy toczy się ostatnia kolejka. Ułatwnieniami są dworce, które moźemy stawiać na trasie, zajętej przez przeciwnika, jednak przez to na koniec gry otrzymamy mniej punktów.

    Gra zawiera 6 biletów długich oraz 40 biletów krótkich tras, a także 110 wagonów w 8 kolorach oraz 14 lokomotyw (pełniących rolę jokera). Kaźdy gracz posiada znacznik (do liczenia punktów) i wagoniki, które układa na planszy, w jednakowym, przypisanym mu kolorze.

    Przy liczeniu punktów graczy na koniec oprócz zrealizowanych tras (punkty dodatnie) i tras, których nie udało się zrealizować (punkty ujemne), bierzemy pod uwagę także liczbę postawionych dworców oraz gracz, który ułoźył trasę składającą się z największej liczby wagonów otrzymuje dodatkowowo 10 punktów, co często decyduje o wygranej.

    W "Pociągach" istnieją różne strategie. Można wybierać na początku długą trasę, a później dobierać krótkie trasy pokrywające się z nią lub tworzące w całości najdłuższy ciąg wagoników, albo wybierać dużo krótkich tras i łączyć je ze sobą. Im więcej osób uczestniczy w grze, tym jest ona bardziej dynamiczna, gdyż gracze zajmują sobie nawzajem potrzebne odcinki tras i zaczynają się kombinacje, czy poprowadzić pociąg okrężną drogą, czy postawić dworzec. Poza tym karty biletów trzymane są zakryte i gracze nie wiedzą kto realizuje jaką trasę. Dlatego też ważne jest, aby zacząć układać trasę możliwie późno (aby nie zdradzić przeciwnikowi naszych zamiarów), ale też szybciej od przeciwników, którzy mogą mieć pokrywające się z naszymi trasy i pokrzyźować nam plany.

    "Wsiąść do pociągu Europa" jest grą, która nie wymaga długiego przygotowania przed przystąpieniem do walki. Naleźy jedynie rozłożyć planszę, ustawić znaczniki graczy na liczniku punktów w miejscu 0, rozdać karty biletów i wagoników oraz rozłożyć 5 kart wagonów, tak aby były widoczne i resztę zakryte na "kupce".

    W porównaniu do innych gier, jak "Agricola", czy "Struggle of Empires" gra rozpoczyna się szybko, przez co sam czas jej trwania jest takźe krótszy. Poza tym znajdująca się w "Pociągach" liczba biletów gwarantuje wiele rozgrywek o różnych scenariuszach i nigdy się nie nudzi. Dodatkowym walorem edukacyjnym gry jest poznawanie geografii Europy, położenia prawie 50 miast.

    Wiele przemawia za tym, aby spróbować swoich sił w tej grze, polecam ją w szczególności osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę z planszówkami, a na pewno będą do niej wracać, nawet gdy poznają trudniejsze i bardziej skomplikowane gry, gdyź jest w niej coś uzależniającego :)

     

    Komentarze

    Komentarze

    Zaloguj się aby dodać komentarz