Karta szczepień obowiązkowa.

Autor: 002_tiny Raphus
Powiązana gra: Pandemic

W Afryce szaleje cholera. Światowa Organizacja Zdrowia ogłasza alarm pandemiczny. W zachodniej Azji nasila się zachorowalność na SARS, a z Europy dochodzą niepokojące wieści o zwiększającej się liczbie zarażonych wąglikiem. Amerykańskie Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorób w Atlancie wysyła do akcji swoich najlepszych specjalistów. Od ich działań zależą teraz losy świata.

 

Pozwoliłem sobie na małą dramatyzację, aby oddać choć w części klimat gry „Pandemic”, która niedawno trafiła pod moją strzechę. Od jakiegoś czasu szukałem gry kooperacyjnej, która w przeciwieństwie do np. „Arkham Horror” do rozgrywki nie wymagałaby całego dnia i stołu wielkości pokładu lotniskowca. Mój wybór padł właśnie na „Pandemic”. Grę zakupiłem od razu z dodatkiem o złowieszczo brzmiącym tytule „Na krawędzi” („On the Brink”) i wcale nie chodzi o film ze słynnym aktorem o spojrzeniu znudzonego basseta. Ale o samym dodatku innym razem. Chciałem się podzielić swoimi wrażeniami z mojej pierwszej rozgrywki w podstawkę. A właściwie z dwóch.

 

Obie gry rozegrałem z moją dziewczyną, którą temat chorób zakaźnych żywo zainteresował ;) Grę ustawiliśmy na poziom trudności Gra Wprowadzająca. Do gry wykorzystaliśmy kilka elementów z dodatku: poprawioną kartę Eksperta Operacyjnego*, mniejsze pionki, a także szalki Petriego na znaczniki chorób i dla klimatu.

 

Pierwsza gra toczyła się z początku dość wolno, bo choć zasady są proste to często do nich zaglądaliśmy, by upewnić się co do poprawności niektórych działań. W końcu połapaliśmy się o co dokładnie chodzi i zajęliśmy się ratowaniem świata. Po około godzinie gry stanęliśmy na skraju przepaści i szykowaliśmy się do ostatecznego i zwycięskiego skoku. Mieliśmy odkryte 3 szczepionki, znacznik Wybuchów Epidemii stał na polu 6, ja (Medyk) właśnie zakończyłem fazę akcji, w której przekazałem Emilii (Dyspozytor) stojącej na polu ze Stacją Badawczą, piątą kartę potrzebną do odkrycia czwartej szczepionki, rozegrałem fazę dobrania kart (dwóch ostatnich, które zostały na stosie) i pociągnąłem 3 karty infekcji. Już pierwsza z nich spowodowała piekło. Kolejny znacznik czerwonej choroby gdzieś we wschodniej Azji (już nie pamiętam dokładnie gdzie) spowodował epidemię, a ta spowodowała kolejną i kolejną, znacznik Wybuchów Epidemii przesunął się dwa pola do przodu i wylądował na wyszczerzonej w szyderczym uśmiechu czaszce. Przegraliśmy.

 

Do drugiej gry podeszliśmy już w zupełnie inny sposób. Wspólnie omawialiśmy kolejne posunięcia, planowaliśmy naprzód, szykowaliśmy się na najgorsze. Czasami etap planowania zajmował więcej czasu niż samych ruchów i ciągnięcia kart. Emocji było przy tym co niemiara. Nie raz ciągnąc Kartę Gracza powtarzaliśmy mantrę w rodzaju „Żółta, żółta, żółta, ...”. I w końcu udało się. Ekspert Operacyjny (ja) i Medyk (Emilia) uratowali świat. Zaraza została pokonana.

 

imageimage

 

 

Cóż mogę powiedzieć po dwóch partiach w „Pandemic”? Chcę więcej! Gra potrafi dostarczyć silnych emocji, a jednocześnie ma proste i przejrzyste zasadny. Nadaje się idealnie do grania ze znajomymi czy szybkie rozgrywki, gdy nie ma się zbyt wiele czasu a coś ciągnie człowieka do planszy ;) Ale gra ma też kilka, choć niewielkich, wad. Przede wszystkim wykonanie. Pionki graczy są za duże. W miastach z kilkoma znacznikami chorób i Stacją Badawczą pionek gracza stoi praktycznie już w innym mieście. Na szczęście w dodatku znajdziemy małe pionki idealnie pasujące do formatu planszy. Poza tym na znacznikach chorób i pionkach w zakupionej przeze mnie wersji gry znajdował się jakiś dziwny pył czy brud. Nie wnikałem co to było, tym bardziej, że dało się to łatwo usunąć. Poza tym innych większych uchybień nie zauważyłem.

 

W mojej ocenie „Pandemic” jest grą warta uwagi i grzechem by było w nią nie zagrać. Jeśli tylko masz 10 i więcej lat, masz 45-60 minut czasu i posiadasz od 1 do 3 znajomych możesz spokojnie zasiadać do „Pandemica” ;) A jeśli podobają się Tobie filmy typu „Epidemia” to jest to tytuł wręcz obowiązkowy. Apsik!

 

P.S. Coś czuję, że to dopiero początek. Coś groźnego czai się w pudełku z napisem „Pandemic: On the Brink” ;)

 

*Ekspert Operacyjny został poprawiony w dodatku "On the Brink" - uzyskuje dodatkową zdolność: "Raz na turę, w ramach 1 akcji, jeżeli twój pionek znajduje się w Stacji Badawczej, możesz odrzucić kartę dowolnego miasta by przenieść się do innego dowolnego miasta."

Komentarze

Img_0175_tiny Gosia :

Jakiś czas temu graliśmy w Pandemic w cztery osoby, z Moniką, Tomkiem i Andrzejem. Dla mnie i Andrzeja był to pierwszy raz. Gra nam sie spodobala, nawet pomyslelismy o kupnie, ale potem bylismy na festiwalu gier planszowych, poznalismy inne gry i o Pandemicu jakos sie zapomnialo. Ale po przeczytaniu artykułu, przypomnialo mi sie jak fajnie nam sie gralo i znowu mam ochote zagrac i tym razem kupic Pandemic :))
Dzieki


Zaloguj się aby dodać komentarz

Back