Kamień Gromu - mini recenzja

Autor: Borderlands-scr030_tiny nthx
Powiązana gra: Kamień Gromu (Thunderstone)

Nie ukrywam, że długo czekałem na tę grę. Już od dawna czytałem pochlebne opinie, że jest "klonem" Dominiona, a Dominion ma wielu fanów oraz ta tematyka fantasy: ładne grafiki, walka z potworami, bohaterowie.. to musi być ciekawe!

Więc jest już dostępna wersja polska, w ktorą można zagrać z rodzinką.

Grałem 3 partie we 2 osoby razem z małżonką. O dziwo, małżonce gra się spodobała. Hmm.. grając pierwszy raz podejrzewałem, że po prostu "poświęca" się za to, że już miesiąc w nic nie graliśmy - a jedynia sama gra ciągle w Carcassonne na ipodzie, ale... jak powiedziała, że gra jej się podoba i zagraliśmy kolejne 2 partie to już wymiękłem :-)

 

Frajda z grania jest!

Nie zanudzając, powiem, że po trzech partiach bardzo chcę grać dalej. Pierwszy raz spotkałem się tutaj z mechaniką budowania talii poprzez rozszerzanie jej o coraz lepsze karty. Jest to fajne i pewnie jest wiele miejsc, gdzie można "optymalizować" swoje strategie: wejść do lochu, czy zostać w wiosce i kupić extra przedmioty, zaklęcia, żarcie, podnieść poziom wojowników.

Zaczynamy z 12 kartami i w każdej turze wybieramy przypadkowo 6 i z nimi decydujemy co zrobić. W trakcie gry zabijamy potwory i dorzucamy je do talii (bo dają złoto, lub dodatkowy atak na przyszłość), lub idziemy do wioski liczymy ile mamy złota w kartach i za kupujemy co możemy najlepszego.
Ilość kart na ręce rośnie nam z 12 do około 30-50 na koniec gry.

W wiosce możemy również levelować bohaterów do 3 poziomu. Wyższy poziom = więcej ataków, lepsze cechy (przykład: złodziej może ograbić przeciwników, krasnolud może zebrać łupy, jest silniejszy i ma więcej ataku). Mag da więcej ataku magicznego na 3 poziomie.
Samo levelowanie jest jednak bardzo lekkie. Po prostu "bierzemy" lepszego bohatera za punkty doświadczenia i tyle - 5 sekund.

 

No właśnie: dynamika tur - gra się tak szybko, że zanim ja złożę karty, aby wybrać nowe do następnej tury, to Moniczka już zdąży ubić potwora, rozłożyć nowe karty i chce zabijać kolejnego i się dziwi, że teraz jest moja tura, a nie jej ;)

Naprawdę jest szybko. Karty są proste i lekkie w użyciu - najwidoczniej na tyle czytelne, że naprawdę od razu wiadomo czy jest sens bicia, czy lepiej iść do "sklepiku".

 

Klimat drużyny atakującej potwory jest zachowany. Mechanika gry i tło lochu, wyprawy bochaterów z latarniami i mieczami na potwory jest wg mnie fajnie połączony, ale lekko. Mamy trochę strategii, trochę zakupów, trochę decyzji, trochę magii, jest walka z potworami słabymi i silnymi. To dobrze, bo gra powinna spodobać się szerszemu gronu odbiorców.

 

Loch to tak naprawdę 3 potwory stojące "za sobą", i im dalej stoi tym jest ciemniej i trudniej go zabić. Więc ilość światła, którą niesie drużyna ma również znaczenie. Światło dają nam latarnie, kamienie świetliste, czy zaklęcia.

Zabijemy potwora, to bierzemy go jako łup, a z "lochu" wypada kolejny potwór .. itak ze 30 razy, aż znajdziemy legendarny Kamień Gromu ;-)
Są smoki, zjawy, jakieś śluzy, nieumarli.. do wyboru do koloru.

 

Jeśli chodzi o interakcję między graczami, to jest to gra kooperacyjna, ale gdzie wygra ten, który zabije więcej potworów. Czyli ten z lepszą strategią budowania lepszej, własnej talli. Niektórzy bohaterowie kradną karty przeciwnikom. Można wygonić potwora spowrotem do lochu, aby przeciwnik go nie ubił. Można podebrać bohatera z wioski.. Nie jest to jednak bezpośrednia rywalizacja jak w Warhammer Invasion, ale i nie "sielanka" jak 51 stan ;) Może bardziej poziom Race for the galaxy :>

 

Każda rozgrywka jest inna, bo wykorzustujemy jedynie część kart: losujemy 3 z 10 rodzaje potworów (w sumie 30 do ubicia), 4 (z 15) rodzajów bohaterów ~50 oraz 12 rodzajów przedmiotów do kupna w wiosce - ponad 100 sztuk..

 

Tyle o grze. Kupić i grac :) Ja polecam. Sesja trwa około godziny. Można skrócić lub wydłużyć. I jest opcja gry solo przeciwko potworom.

Pudło i wykonanie jest ok. Gra jest z tych cięższych, 500 kart trochę waży. Instrukcja jest OK, aczkolwiek wymagała drugiego i trzeciego przeczytania w celu wyjaśnienia kwestii niezwyczajnych.
Kart jest aż 500! Widziałem lepszej jakości, ale te dają radę.
Grafiki na kartach są miłe, kolorowe. Jest na nich kilka cyferek w różnych miejscach oznaczających siłę, poziom, punkty zwycięstwa, światło, atak... jeśli Moniczka się połapała, to nie jest źle z ich czytelnością :-)

Gra się szybko rozkłada i składa (to nie jest Agricola, pomimo wielu kart), a to dzięki fajnym kartom-przegródkom rozdzielającymi poszczególne rodzaje kart. Połączenie tych przegródek i rozgrywki losowej naprawdę pozwala w 2 min wylosowac karty na stół i w 3 min je złożyć do pudła.

 

Więc do boju!

Tomek

 

Komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz

Back