Idealny weekend z grami planszowymi

Autor: Img_0072_tiny Andrzej

Przez ostatnie tygodnie nie miałem zbyt wiele okazji pograć w planszówki. Kiedy tylko okazało się, że mamy wolny weekend wypełniłem go w pełni planami rozgrywek.

Rzeczywistość okazała się lepsza niż plany :) Piątek, sobota i niedziela były pełne gier.

Piątek

Odwiedził nas Gruszka na dwuosobową wojnę w Twilight Struggle. Szykowaliśmy się na długą rozgrywkę, lecz przegrałem (Amerykanami) już po 1.5 godziny... Trzeba przyznać, że Tomek dobrze wykorzystał moję błedy w Europie i na Bliskim Wschodzie. Gratulacje :)

Zostało nam trochę czasu, więc w trójkę z Gosią zagraliśmy jeszcze w Neuroshimę Hex. Tutaj ponownie nie pograłem długo. Moja armia Posterunku poległa przeciwko Borgo i Smart'om jeszcze zanim skończyły się żetony.

Sobota

Odwiedzili nas znajomi, których niedawno udało się zarazić planszoholizmem (dzięki Wsiąść do pociągu). Chcieli poznać jakieś inne gry. Na początek wyciągnęliśmy Agricolę w wersji familijnej. Rozgrywka odbyła się całkiem sprawnie.

Następna gra w kolejce to Osadnicy z Catanu. Pierwsza rozgrywka tak się spodobała, że zagraliśmy od razu drugą :) Fajna interakcja.

Zagraliśmy jeszcze w jedną zagadkę Czarne Historie, a wieczór zakończyliśmy kilkoma partiami w szachy :)

Niedziela

Spotkaliśmy się w naszym tradycyjnym gronie planszówkowym. Było nas pięcioro. Początkowo planowaliśmy, że zagramy w Struggle of Empires lub Elektrownie (Wysokie Napięcie), ale po krótkiej debacie wyciągnęliśmy na początek Zostań Menadżerem. Dawno nie grałem w tą grę i kompletnie nie mogłem się odnaleźć. Wygrał zasłużenie Gruszka :)

Następna gra to nasza ulubiona Agricola. Mimo, że moi współgracze bardzo się starali nie udało im się mnie pokonać :) Wygrałem wynikiem 41pkt.

Ostatnia rozgrywka to Neuroshima Hex w 4 osoby. Wygrał Gruszka.

 

Lubie takie weekendy. 7 tytułów, mnóstwo rozgrywek, wymagający współgracze. Na dodatek dostałem na dłuższe wypożyczenie dwie gry: Runebound i Tannhauser. Recenzje wkrótce :)

Komentarze

Logo1_tiny planszoholik.pl :

Z tym Runeboundem to fakt :) ale Tannhausera bym skosztował!


Img_0072_tiny Andrzej :

Z Tannhauserem to mamy ten problem, że kilka osób przymierzało się do instrukcji i nadal nikt nic nie rozumie :)

A też w końcu chętnie bym w to zagrał :)


Zaloguj się aby dodać komentarz

Back