I znowu Rosjanie!

Autor: P1000209_tiny gruszka
Powiązana gra: Twilight Struggle: Deluxe Edition

p { margin-bottom: 0.21cm; }

Kolejna rozgrywka w TS znowu nie przyniosła Ameryce upragnionego zwycięstwa. Co prawda bili się długo, bo upadek nastąpił dopiero w trzecim etapie (późnej wojnie), ale nie zmienia to faktu przegranej. Przebieg gry był w porównaniu do poprzednich rozgrywek dosyć nietypowy. Amerykanie w pierwszych etapach o dziwo prowadzili w punktacji, jednakże Rosjanie bardzo sprawnie rozmieszczali swoje wpływy na praktycznie wszystkich kontynentach zapewniając sobie w razie liczenia przewagę, którą bardzo ciężko było zniwelować. Szczególnie gładko przyszło im zdobycie dominacji w europie. Stało się to częściowo poprzez nieuważną grę Ameryki, która desperacko chciała uzyskać przewagę chodziarz na jednym kontynencie (Ameryce Północnej). Nie bez wpływu były również niepowodzenia w tymże zdobywaniu (okrutna seria okrutnie słabych rzutów kośćmi ). Szczerze mówiąc Amerykanie zapomnieli o możliwości zwycięstwa poprzez zdobycie dominacji w Europie . Na szczęście przypomnieli sobie zanim nastąpiło liczenie tego kontynentu. Udało im się jeszcze odbić Polskę, po czym mieli nadzieje, że uda im się powalczyć o punkty w innych rejonach. Niestety Pakt Warszawski oczyścił ojczyznę z Jankesów i gra dla nich zakończyła się błyskawicznie, bo w kolejnym ruchu.

Podsumowując: bardzo dobra gra Rosjan (Andrzej), błędy Ameryki (ja), ale również odrobina pecha (mojego :) )przyniosły zwycięstwo tym pierwszym. Przy naszym trzecim podejściu gra zaczyna się wyrównywać (bój toczył się niemal do końca zimnej wojny), choć jako Ameryka miałem wrażenie że tych wydarzeń Rosyjskich jest więcej i jakby lepsze były (ocena na pewno subiektywna) .

Dodatkowo zastanawiam się co jest rekompensatą dla Ameryki za to że Rosjanie jadą zawsze pierwsi.


Komentarze

Borderlands-scr030_tiny nthx :

Nie znam tej gry, ale skoro piszesz, ze sa kosci to jak sie ma TS do Riska?
zastrzegam, ze Riska znam jedynie z ipoda, ale chyba EA wiernie oddalo te planszowke. W tymze Risku straaaszne mnostwo jest losowki - cienkie to jest. wlasciwie ta gra glownie na szczesciu/nieszczesciu bazuje..

T.


Img_0072_tiny Andrzej :

Fakt, kości nadają pewien element losowości grze, ale nie można tego porównywać do Risk, przynajmniej na ile kojarzę tę grę.

Kości są tylko elementem dodatkowym. Robisz coup w jakimś słabym kraju za pomocą silnej karty to kości tylko decydują o ile spada wpływ przeciwnika, bo prawie zawsze spada. Jeśli robisz coup (przewrót?) w silnym, strategicznym kraju, to ... cóż, trzeba liczyć na szczeście.

Ciekawe jest to, że w przewrotach i zmianach sojuszy im wyższa wartość kostki tym lepiej, to w wyścigach o kosmos już im mniejsza wartość tym lepiej. Nie można więc narzekać, że "ciągle wypada mi jedynka" :)

Myślę, że ta losowość trochę odzwierciedla tematykę. Niewątpliwie Amerykanie mieli swoje wpływy np. w Polsce, ale wymagałoby to dużo szczęścia i wiele prób i wzmacniania sił, żeby taką Polskę w końcu kontrolować.


Zaloguj się aby dodać komentarz

Back