51 stan - ale krótko!

Autor: Borderlands-scr030_tiny nthx
Powiązana gra: 51. stan

Grałem z żona juz 2.5 raza. Pierwsze pół, bo uczylismy sie instrukcji.

Pierwszy raz byl remis 30-30. Ale sie okazalo, ze musimy liczyc karty na reku i ja wykorzystalem wszystkie co do joty, a żonce zostalo z siedem no i wygrała :(

 

A wczoraj.. wczoraj to byla szybka torpeda.. Gra sie skonczyla tak szybko, ze nawet nie zauwazylem kiedy ;) Prawie przed chwila sie zaczeła... chyba ze 40 minut to trwalo

Ledwo co moj lider zdobył 5 punktów za 5 umow i juz go miałem ubijac na nowego. Ledwo co sobie przylaczylem nowe karty "3" na wymiane 2 cegielek na 2 punkty.. Ledwo co magazyn 3 zasobow na 2 punkty wykorzystalem w calosci ...

... i żona nagle oznajmia: "mam 30"

Chyba z 5 rozdan jedynie było, moze 6 .. maksymalnie. A własnie się rozpędzałem. Z pewnoscia mialbym wygrana w kieszeni w kolejnej rundzie. Mialem sporo (6-7) robotnikow i kilka nowych kart na 2->2 punkty. Byloby niezle.

Po policzeniu kart i punktow okazalo sie, ze mam rowniez 30. A w zwiazku, z tym, ze nie wiedzialem, ze to ostatnia runda, to małżonka zezwolila zmienic mi jedna decyzje: zamiast  podbijac (punkty w kolejnej rundzie), przylaczylem jedna lokacje (+1 pkt w tej rundzie) i wygrałem 31-30 :) A co! :)

 

3 wnioski:

To jest naprawde "szybka" i dynamiczna gra, jak sie juz poznalo zasady po pierwszej rozgrywce.

Gralismy 2 razy i znow wychodzi ~30-30.
* Albo nie umiemy wykorzystac kart i lecimy tym co jest, a karty sa tak zbalansowane, ze zawsze w 6 rundzie dostaje sie te 30 punktow, chyba, ze gracz naprawde nie chce wygrac
* Albo tak dobrze gramy i wyciskami ile mozemy z tych kart ;)

Zona ze mna gra w to i sie jej podoba :) Nowy York jej sie spodobal ;)

T.

 

Komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz

Back